Koncerty noworoczne to zawsze wydarzenia muzyczne nadzwyczajne i wyjątkowe, w programie których prezentowane są utwory specjalnie na tę okazję dobierane. Do najbardziej znanych zalicza się koncert filharmoników wiedeńskich nieprzerwanie wykonywany co roku od początku II wojny światowej, poświęcony głównie kompozytorom z rodziny Straussów. Berlińska Polonia widocznie pozazdrościła wiedeńczykom i od tego roku, 2012, wprowadziła do kalendarza imprez - Koncerty Noworoczne. Inicjatywa przewodniczącego Polskiej Rady w Berlinie – Ferdynanda Domaradzkiego - zyskała finansową aprobatę kierownika wydziału Konsularnego Ambasady RP w Berlinie – Mariusza Skórki. Kiedy robi się coś po raz pierwszy i wprowadza innowacje, najważniejsze okazuje się trafić w gusta i upodobania większości. Z tym jest zawsze najtrudniej. Zaproponowany przez Polską Radę koncert – wystąpił zespół muzyki światowej „Dikanda” ze Szczecina - sądząc po burzliwych oklaskach i entuzjastycznym pokrzykiwaniu podobał się. Zachwycała dynamiczna muzyka, świetna aranżacja pieśni inspirowanych folklorem cygańskim, ukraińskim, macedońskim, orientalno-bałkańskim, niesamowita energia wokalistki, która jeszcze na dodatek w sposób nader dowcipny konwersowała z publicznością.
Ozdobą wieczoru bardziej na swojską nutę był występ młodzieżowego zespołu ludowego „Krakowiacy” ze Szkoły Europejskiej pod kierunkiem Ewy Kampes. Wprawdzie młodzież musiała nieco odczekać na swój występ ze względu na zainstalowane na scenie okablowanie „Dikandy”, to jednak uczniowie dzielnie wytrwali i brawurowo odtańczyli krakowiaka, poloneza i mazurka. Barwne stroje ludowe, wzruszająca muzyka, pełne życia wykonanie naszych tańców narodowych poruszyły najgłębsze pokłady wzruszenia w duszy każdego Polonusa. Bo, co polskie to polskie i za serce chwyta. Jak przystaje na tradycję wielkich spotkań okolicznościowych, konsul Mariusz Skórko wygłosił słowa powitalne, sygnalizując jednocześnie priorytety aktualnej polityki polsko-niemieckiej. Natomiast Ferdynand Domaradzki podsumował osiągnięcia i niedociągnięcia Polonii Berlińskiej za rok 2011.
Działo się wiele w życiu polonijnym, odbyło się sporo ważnych imprez, także takich, które pominięto w przemówieniu (ale nie sposób byłoby wymienić je wszystkie), dodam tu więc jeszcze występ Teatru Tańca z Poznania w Muzeum Historycznym Berlina i wielką galę z okazji rocznicy Odzyskania Niepodległości. Poza tym nierzetelnie zinterpretowano dotychczasową działalność Sztabu WOŚP, która organizowała największą i najbardziej popularną imprezę charytatywną. Zapewne również wielu innych organizatorów imprez poczuło się niezauważalnych, jednak na usprawiedliwienie Pana Ferdynanda powiedzmy, że głównym jego motywem działania było intensywne zaangażowanie się w sprawy polonijne. Co by nie powiedzieć - Polonia berlińska miała dobry start w Nowy Rok 2012.
zapraszam 28 stycznia na Urodziny Niemena w Oberhausen. Zapowiada sie kolejny maraton muzyczny z udziałem 13 wykonawców w tym Jozefa Skrzeka z zespolu SBB, kochanego przez niemal wszystkich Darka Bernatka, Commune, ELO Badure, Nomedie i wielu innych.
Gościem specjalnym będzie, zaproszony przez Bractwo Motocyklistów Polskich na Obczyznie - Jerzy Wydrzycki, brat stryjeczny Niemena i organizator wielu jego koncertow. Imprezie towarzyszyc bedzie wystawa fotografii Jerzego Stemplewskiego pt. Opole - miasto Niemena.
Rozpoczynamy o godz. 15 spotkaniem z Jerzym Wydrzyckim i Jozefem Skrzekiem. Dla fanow Niemena to prawdziwa gratka.
Największe i najbardziej prestiżowe na świecie targi żywieniowe, rolnictwa, ogrodnictwa zwane "Zielony Tydzień", z niemiecka „Gruene Woche” odbędą się w tym roku w dniach od 20 – do 29 stycznia 2012 roku. Berlińskie targi "Zielony Tydzień" są jedyną w swoim rodzaju międzynarodową wystawą gospodarki żywnościowej, pełna oferta targowa pozwala na zaspokojenie wszelkich kulinarnych życzeń. Do tradycji "Zielonego Tygodnia" należy przede wszystkim smakowanie, kosztowanie i degustacja ponad 100.000 przysmaków z 56 krajów. Jednym słowem raz do roku mamy rzadką możliwość odbycia kulinarnej podróży dookoła świata ze szczególnym wskazaniem polskiej hali, która zawsze mile zaskakuje odwiedzających. W ofercie wystawców znajdują się produkty spożywcze z całego świata, a wśród nich liczne potrawy regionalne, produkty z ekologicznych upraw. Wśród przysmaków jest wiele owoców, warzyw, ryb, mięs, wędlin, produktów mleczarskich, przypraw oraz win. Do tradycji targów należą seminaria informacyjne na temat zdrowego odżywiania oraz wiele innych atrakcji. Na targach zobaczyć można obszar poświęcony rolnictwu i leśnictwu, który wypełniony jest żywymi zwierzętami, a więc; krowy, świnie, kozy, barany. Dużą powierzchnię zajmuje ogrodnictwo przedstawiając nowości dotyczące kwiatów oraz innych roślin ogrodowych. Zwiedzających halę kwiatową czeka urzekająca wystawa rzadkich okazów kwiatów gdzie można w środku zimy poczuć zapach wiosny. Dla najmłodszych gości organizowany jest obszar ze zwierzętami domowymi, które można nawet pogłaskać, jak koty, psy, gryzonie i ryby różnych gatunków i odmian. Każdego roku organizatorzy targów zapraszają wybrany kraj partnerski do prezentacji własnych kulinarnych specjałów. W ubiegłym roku 2011 roku głównym partnerem targów była Polska z hasłem „Polska smakuje”. Widocznie zasmakowała skoro liczba niemieckich klientów w polskich sklepach Berlina ciągle przybywa. W roku 2012 krajem partnerskim jest Rumunia.
Godziny otwarcia 20 - 29 stycznia 2012 poniedziałek - czwartek: 10.00 - 18.00 piątek - niedziela: 10.00 - 20.00 Ceny biletów Bilet normalny: 12€ (jeden dzień) Bilet grupowy: 10€ (jeden dzień, grupy od 20 osób) Bilet ulgowy: 8€ (jeden dzień, uczniowie, studenci, emeryci) Bilet rodzinny: 24€ (jeden dzień, 2 dorosłych + 3 dzieci do lat 14) Karnet: 39€ (cały tydzień) Dzieci do lat 6: wstęp bezpłatny
Adres: Messe Berlin GmbH, Messedamm 22, 14055 Berlin Strona internetowa targów: http://www.gruenewoche.de
Kolejny raz zorganizowaliśmy sztab WOŚP w Hamburgu. Ósmego stycznia w klubie Grosse Freiheit 36 na St. Pauli będziemy pomagać chorym dzieciom i znakomicie się bawić. Temat brzmi - Zdrowa mama, zdrowy wcześniak, zdrowe dziecko!
Podczas XX Finału zbieramy na zakup najnowocześniejszych urządzeń dla ratowania życia wcześniaków oraz pomp insulinowych dla kobiet ciężarnych z cukrzycą. Już od rana nasi wolontariusze zaczną gromadzić się pod polskimi kościołami. Od godziny 14:00 zapraszamy wszystkich gości do klubu, bo 30 minut później zaczynamy! Tradycyjnie zobaczymy znamienitych gości z Polski. Przywitają Państwa i poprowadzą całą galę: aktorka, znana między innymi z seriali „Na Wspólnej” oraz „Hela w opałach”, Anna Guzik oraz aktor Robert Kowalewski, który już od dwóch lat wspiera Orkiestrę. O 14.50 na scenie pojawią się dzieci z Rhytm & Dance Tanzstudio. Po nich dużą dawkę śmiechu zapewni, szczególnie dla najmłodszych gości, komik o tajemniczym pseudonimie Mr. Jack. O 15.35 rozbrzmiewać zaczną rytmy muzyki funky, będzie to grupa Pauka, w składzie: Łukasz Brede (git.), Chrystian Borowski (git.), Mariusz Brede (dr.), Sławomir Gurski (bass), Gosia Gajdziewska (trąbka). Niemiecko-polski band powstał w 2008 roku. Bardzo żywiołowe wibracje, nie pozostawiają słuchaczy obojętnymi, a pozytywny przekaz płynący z tekstów wywołuje przypływ solidnej porcji energii i dobrego humoru.
Publiczność zawsze kołysze się w rytm muzyki, często tańczy. Tą gorącą atmosferę podtrzyma 22. letnia wokalistka Annett Perka. Anett ukończyła wymarzoną szkołę „Stage School“ w Hamburgu, po której została absolwentką kierunku musical, śpiew i taniec. W czasie studiów była również członkiem grupy tanecznej „On Stage“. W swojej karierze ma za sobą wiele występów, także musicale: "Mandy in Love", „In Dreams” i inne. Pojawia się jako tancerka. Brała udział w słuchowiskach radiowych, reklamach telewizyjnych. Ostatnio rozpoczęła karierę jako dublerka znanej niemieckiej piosenkarki Heleny Fischer. 0 16:40 zaśpiewa jedna z gwiazd polskiej estrady – Gabriel Fleszar. Artysta zadebiutował w 1999 roku piosenką „Kroplą deszczu”, która stała się przebojem. Ma na swoim koncie trzy albumy: „Niespokojny”, „Niespokojny 2” oraz „Pełnia”.
Na każdej płycie można znaleźć hity wylansowane w polskich mediach: „Kroplą deszczu”, „Bilet do nieba”, „Niespokojny”, „Gdzie jesteś dziś”, „Kto panem, kto sługą”. Rozśpiewani przystąpimy do licytacji. Co będzie rarytasem tegorocznej aukcji? Dowiecie się na miejscu. O 18:00 przedstawimy naszych sponsorów, a pół godziny później wystąpi gwiazda wieczoru, popularna od lat, polska formacja Lombard w składzie: Marta Cugier, Grzegorz Stróżniak, Daniel Gola Patalas, Michał Kwapisz GUMA, Mirek Kamiński. Zespół istnieje już od 1981 roku, mimo różnych personalnych zawirowań, jest w doskonałej formie.
Fani i muzycy mogą świętować 30-lecie istnienia grupy. Przeboje Lombardu zna każdy, nawet jeśli nie interesuje się polską muzyką rozrywkową. Na koniec, o 20:10, pozostawiamy muzyczną niespodziankę... Liczymy na Państwa hojność i liczne przybycie, bo już poprzez samo uczestnictwo w gali stajemy się jej sponsorami, dzięki biletom. A można je nabywać już od początku grudnia we wszystkich punktach sprzedaży gazety "rynek".
XX Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy 08.01.2012, godz. 14:00 klub Grosse Freiheit 36 22767 Hamburg (St. Pauli)
Lipiec 1981 i nareszcie wakacje. Skończyłam szkołę podstawową i dostałam się do szanowanego liceum w Warszawie. Zamiast wyjazdu na wczasy, przeprowadzamy się z dobrego, starego Powiśla, do najwyższego bloku na dolnym Mokotowie. Zamieniam widok na ogródek i bzy, które sadziła moja babcia, na szare blokowisko z perspektywy okna na 9 piętrze. Któregoś dnia po przeprowadzce śni mi się, że na ulicach nie ma ludzi ani samochodów, a zwykle głośne i ruchliwe skrzyżowanie obok naszego nowego domu jest zupełnie puste. Jest bardzo spokojnie. We śnie wiem, że jest wojna, ale nie boje się. Zapominam szybko o tym bezsensownym śnie. 13 grudnia 1981 roku w Warszawie. Jest niedziela. Budzę się i myślę – o jak dobrze, jaki spokój za oknem, nie słychać wcale samochodów, pędzących non stop 6-pasmową Wisłostradą. Nasze kaloryfery bywały ledwo cieple, ale tego ranka jest dużo zimniej niż zwykle. Leżąc myślę, jakie klasówki mam w przyszłym tygodniu. Dochodzę do wniosku, że znowu zmarnuję niedzielę na naukę. Zmęczona tą perspektywą, wlokę się w piżamie do pokoju mamy. Siedzi, mocno podekscytowana, ze swoją siostrą, która akurat wtedy była u nas. Dowiaduję się, że jest stan wojenny, co dla mnie oznacza, że jest zimno, nie ma cieplej wody, nie ma telewizji i co najgorsze – nie ma telefonu. Jak ja porozumiem się z moimi koleżankami? Chyba umrę, jak nie posiedzę codziennie z nimi kilku godzin na linii! Jaruzelski przemawia - nareszcie coś wiadomo. Nie boję się go - jego córka chodziła na te same balangi co ja. Tylko zawsze czekała na nią obstawa i było mi jej dlatego trochę żal. A poza tym jest super: nie muszę iść do szkoły, tylko jak ja przeżyję ten tydzień bez telefonu? Z ciekawości idę na najwyższe - 16 piętro, żeby z okna klatki schodowej zobaczyć, co dzieje się na ulicach. Na rogu Czerniakowskiej i Gagarina stoi sobie spokojnie czołg. Żołnierze, którzy nie wyglądają na zadowolonych z powodu śniegu i mrozu, grzeją ręce przy czymś dziwnym. Nigdy przedtem nie widziałam czegoś a la metalowy kosz na śmieci, wypełniony palącym się węglem. Nikogo nie ma na ulicach. Sąsiedzi na klatce toczą gorące dyskusje. Mama uprzedziła mnie, że nie mam nic z domu nie powtarzać, ani mówić o polityce, bo teraz nie wiadomo, kto jest kto. Poza tym ogólnie jest nawet fajnie, tylko trzeba ciągle siedzieć z rodziną w jedynym pokoju, ogrzewanym „farelką” i to jest straszne.
Moja pamięć nie zarejestrowała faktu, by kiedykolwiek oficjalnie dziękowano obcokrajowcom za pomoc udzieloną Polakom w historycznym momencie w jakim znalazła się Polska dokładnie 30 lat temu. W 30 rocznicę ogłoszenia stanu wojennego Polonia berlińska symbolicznie powiedziała DANKE BERLIN, składając na ręce burmistrza Franka Henkela „Medal Solidarności”. Medal otrzymali też: prof. dr Waltraud Kerber-Ganse, Giorgio Caroti, Katharine Baronowa von Künssberg i Dieter Dombrowski. Inicjatorem całego zdarzenia był działacz polonijny Ferdynand Domaradzki, który od roku pełni funkcje przewodniczącego Polskiej Rady w Berlinie.
Aktywność pana Ferdynanda znana jest na niwie Oświaty w Berlinie, a popularność zawdzięcza nowatorskim inicjatywom integrującym. Jako przewodniczący Polskiej Rady Ferdynand Domaradzki postanowił sobie za cel zjednoczenie całej Polonii i Polaków w Berlinie. To właśnie wtedy, przed rokiem, pojawiła się po raz pierwszy wizja wielkiego spotkania Polonii z władzami Berlina, ażeby Polaków postrzegano jako silną grupę narodowościową, „bo tylko wtedy będziemy szanowani i będą się z nami liczyć” – powiedział Domaradzki. Nim jeszcze Polska Rada zostało zarejestrowane jako Stowarzyszenie, plan spotkania Polonii w Czerwonym Ratuszu wszedł w fazę realizacji. Zwolenników wspierających było sporo, w miarę szybko okazało się, że Ferdynand Domaradzki osiągnął to, o czym inni latami myśleli, ale brakowało im determinacji. Projekt „Danke Berlin – dziękujemy Berlinowi” cechował się niezwykłą atmosferą powagi i dostojeństwem oprawy merytorycznej. Spotkanie Polonii z berlińczykami odbyło się w prestiżowym miejscu – głównym Ratuszu Miasta, a wzięli w nim udział burmistrz i senator Frank Henkel, pani posłanka na Sejm RP, Joanna Fabisiak, ambasador RP w Berlinie, JE Marek Prawda oraz przedstawiciele instytucji polonijnych, mediów. Obecni byli przede wszystkim także ci, którzy organizowali bezpośrednią pomoc dla Polaków. Trzeba przyznać, że wzruszających momentów tego pamiętnego wieczoru było bardzo dużo, szczególnie podczas podium dyskusyjnego na temat organizowanej przed trzema dekadami pomocy humanitarnej. Udział wzięli zaproszeni goście: pastor Axel Luther z Gminy Ewangelickiej Berlin – Lübars, prof. dr Waltraud Kerber – Ganse oraz dr Christian Pernhorst z Malteser Hilfsdient e.V. Berlina oraz Mirosław Chojecki – wybitna postać opozycji w Polsce. Niestety, wiele osób nie chciało ujawniać się ze zrozumiałych względów- być może z poczucia skromności, a może wiek, choroba? Najważniejsze, że uroczystość „Danke Berlin” miała medialny oddźwięk i ta informacja zapewne dotrze także do rodzin i osób, które pomagały Polakom. Chętnych Polonusów do wzięcia udziału w tym jakże ważnym wydarzeniu było bardzo dużo, główna sala ratusza, tzw. Wappensaal, pękała w szwach, co może zaświadczyć, że potrzeba wyrażania wdzięczności była sprawą osobistego honoru. Nic więc dziwnego, że wielu z nas, Polaków zamieszkałych w Berlinie chciało w tym akcie uczestniczyć i wyrazić symbolicznie, że pamiętamy i nie zapomnimy! Nie zapomnieliśmy! Krystyna Koziewicz
W dniach 19 do 20 listopada 2011 w Pułtusku prezesi organizacji członkowskich Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych debatowali nad sprawami Polonii na Radzie Prezesów EUWP.
W dniu 18 listopada Sekretariat EUWP - na zaproszenie szefa MSZ - spotkał się z ministrem Radosławem Sikorskim oraz z Marszałkiem Senatu RP Bogdanem Borusewiczem. Wśród gości Rady Prezesów EUWP znaleźli się m.in. nowo wybrany przewodniczący Sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą poseł Adam Lipiński , wiceprzewodnicząca tej komisji poseł Joanna Fabisiak , sekretarz stanu w MEN minister Mirosław Sielatycki, poseł Ligia Krajewska, przewodniczący Stowarzyszenia Wspólnota Polska, wicedyrektor TV Polonia Sławomir Zieliński.
Piętnaste „Colloquim Opole 2011” odbyło się w szczególnym roku w relacjach polsko niemieckich bowiem przypadło w dwudziestolecie podpisania traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Konferencja poświęcona stosunkom polsko - niemieckim była okazją do refleksji i dokonania bilansu efektów traktatu oraz wytyczenia nowych zasad i form relacji pomiędzy narodami, państwami. Debata naukowa pod tytułem „Od wojny o granice do dobrego sąsiedztwa” zorganizowana została przez Instytut śląski w Opolu z udziałem wybitnych znawców, m.in. prof. Jan Barcz były ambasador w Austrii jeden z negocjatorów traktatu z RFN, Dorota Simonides, b. senator RP, prof. Krzysztof Juchniewicz –dyr. Centrum im. Willy’ego Brandta we Wrocławiu,
Annemarie Franke z Fundacji „Krzyżowa”, dr Maximilian Eiden z Muzeum Śląskiego Goerlitz, dr Mattias Kneipp z Niemiecko – Polskiego Instytutu w Darmstadt oraz przedstawiciele mniejszości narodowych p. Bernard Gaida z Zarządu Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno – Kulturalnych w Polsce), Wiesław Lewicki z Konwentu i Kongresu Polonii Niemieckiej, dr Józef Szymeczek z Kongresu Polaków w Republice Czeskiej i inni. Relacjom polsko – niemieckim poświęcone były tematy historyczne z okresu trudnego dziedzictwa przeszłości, problematyka mniejszości niemieckiej na Śląsku i politologiczno- kulturowym aspektom traktatu o dobrym sąsiedztwie. Mniejszości w okresie ekstremów (1921-1991), o Niemcach w Polsce (1992-1989) oraz Polonii w Niemczech po roku 1945 przedstawili prof.dr hab. Wojciech Kunicki, prof.dr hab. Piotr Madajczyk oraz publicysta z Berlina Andrzej Stach. Wokół traktatu dobrosąsiedzkiego wypowiadali się prof.dr hab. Krzysztof Juchniewicz i dr Andrzej Michalczyk.
W środowisku międzynarodowym przed 20 laty możliwe byłyby różne scenariusze, jednak traktat graniczny PL -DE to absolutny przełom w myśleniu politycznym, który stworzył ramy dla polityki zagranicznej- mówił prof. dr Jan Barcz. Nigdy wcześniej Polska nie miała tradycji we współpracy z Niemcami, dopiero po ratyfikowaniu traktatu wprowadzone zostały nowe standardy międzynarodowe, bardziej przejrzyste i co najważniejsze zastosowane zostały elastyczne kryteria w sprawie mniejszości narodowych, o których społeczeństwo polskie- jak powiedziała prof. Dorota Simonides. Od tego okresu współpraca z Niemcami układa się dobrze na zasadzie partnerstwa i wzajemnego poszanowania. Dotychczas bowiem mniejszości narodowe kojarzono bardziej z folklorem, aniżeli z odrębną tożsamością narodową. Z perspektywy minionego czasu traktat nie stanowi już problemu politycznego, a nawet dla innych państw stał się modelem regulacji dobrosąsiedzkich stosunków w całym regionie. Aktualnie pomimo trudnej przeszłości, mamy najlepsze relacje z Niemcami, a traktat z 1991 pozostał trwałym drogowskazem dobrego sąsiedztwa.